Szczęście rozproszyło mrok

Nowy Rok. Nowy rozdział.

Ta notka będzie nawiązaniem do poprzedniego wpisu, o cieniach, które roztaczały krąg wokół szczęścia.

Szczęście okazało się silniejsze! Znowu poczułam tę radość, dla której robiłam to, co robiłam. A nawet więcej… radości i szczęściu towarzyszyło poczucie pewnej przynależności i zaufania. Przedostatni dzień starego roku był bardzo ważny i wiele mi dał. Rozwiał wątpliwości i cienie, ale też dodał odwagi. Znowu poczułam się tak, jak za pierwszym razem: po prostu szczęśliwa. Niczego więcej nie potrzebowałam. Bałam się – okazało się, że niepotrzebnie. Oprócz szczęścia otrzymałam inny dar… dar zaufania.

Korzystając z tego miejsca życzę wszystkim szczęśliwego 2014 roku. I zdrowia. Zdrowia w szczególności, dla Was i dla tych, którzy dają mi szczęście i nadzieję.

Dodaj komentarz